11/27/2012

Z serii niedomówień małżeńskich...

To że Pan Belg przez dwadzieścia lat małżeństwa nie zorientował się, że jego Żona przeszła operację zmiany płci, dziwić nie musi. W końcu niektórzy osobnicy męscy  do najbardziej spostrzegawczych nie należą. To że tym właśnie uzasadnił jej brak talentu kulinarno-gospodynio-domowego, szokuje. W końcu nie każda kobieta ma we krwi gary i ścierę...Cała fascynująca historia i jej pikantne szczegóły tutaj.

11/23/2012

Pierwsze małżeństwo homoseksualne już po Nowym Roku ?!

Pan premier angielski zapowiedział przyśpieszenie głosowania w sprawie możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych. Początkowo zakładano, że wprowadzenie ustawy nastąpi przed 2015 rokiem (kolejne wybory parlamentarne) ale kiedy to dokładnie nikt nie wiedział. 

Cameron powiedział, że chce by ustawa weszła w życie jak najszybciej i będzie rozpatrywana przez parlament w styczniu roku nadchodzącego. (Przyszła) Głowa Kościoła Anglikańskiego ma 'wewnętrzne' wahania czy wesprzeć rząd i proponowaną ustawę. Niektórzy z jego wyżej postawionych podwładnych nie zgadzają się by małżeństwa takie były zawierane w kościele, a zdają sobie sprawę z tego, że prędzej czy później do takiej sytuacji dojdzie. Jednak zostawmy na razie nowego Arcybiskupa w spokoju, który ma dość problemów z "kobietą biskupem", a raczej jej brakiem. 

Niektóre organizacje religijne min. Liberalni Żydzi i Religijne Towarzystwo Przyjaciół już zapowiedziały, że uroczystość zawarcia małżeństwa będzie mogła się odbywać w ich obrządku. 

Co z tego wszystkiego wyjdzie, zobaczymy po Nowym Roku.

11/21/2012

'Tron biskupi' nie dla kobiet...Jeszcze nie....

Po dwunastu latach walki, nadzieje na to by na 'tronie biskupim' zasiadły kobiety legły w gruzach, a zajęło to dokładnie sześćdziesiąt sekund. Tyle bowiem trwało elektroniczne głosowanie. Do legalizacji nowego kościelnego prawa zabrakło tylko sześciu głosów. Kolejny wniosek nie będzie rozważany do 2015 roku czyli do kolejnego synodu biskupów. 'Kobieta biskup' miała być zwieńczeniem prac i starań obecnego Arcybiskupa Canterbury, który z końcem roku odchodzi na emeryturę. Jego następca już 'zaćwierkał' o tym jak bardzo zasmucony jest tą decyzją. Rząd tymczasem  rozważa zmianę prawa tylko po to  by 'przymusić' Kościół do przestrzegania aktu o dyskryminacji ze względu na płeć.  

 

11/20/2012

Na coming out nigdy nie jest za późno...

BBC zapowiedziało premierę nowego serialu na początku przyszłego roku. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, w końcu seriali w telewizorni w bród. Na ten czekać jednak będę równie niecierpliwie jak na trzeci sezon 'Lip Service'. O czym mowa. Mowa o 'Heading Out' produkcji, którą głównie zawdzięczać będziemy Sue Perkins. Od lat wy-outowana Sue, jedna z barwniejszych postaci w angielskiej telewizorni, napisała scenariusz i będzie grała główną rolę w serialu. W skrócie (bo na razie tylko o skrótach można pisać) główna bohaterka kilka tygodni przed swoimi czterdziestymi urodzinami postanawia zrobić wielki coming out przed swoimi rodzicami. Jak to w życiu bywa, nie jest to tak łatwe jak z początku mogło by się wydawać. Na razie zaplanowano sześć odcinków. Niecierpliwie czekam na pierwszy z nich....

11/18/2012

Crossfire Hurricane

"Crossfire Hurracain" w reżyserii Bretta Morgena to dokument na który, każdy fan Stonesów czekał z zapartym tchem. Mnie dzięki angielskiej telewizorni udało się go obejrzeć wczoraj. 

Stonesi jacy są każdy wie i widzi. Raz wprawieni w ruch, od półwiecza toczą się nieustająco. Niczym konserwa turystyczna, trwają bez względu na to czy ich lubisz czy nie. Przeżyli praktycznie wszystko i wszystkich. 

Sam film wart jest obejrzenia. Przez początki kariery przeprowadzą nas wszyscy obecni i byli członkowie zespołu. Za sprawką Jaggera nie zobaczymy ich jednak. Ich obecność naznaczą tylko narracyjne głosy z offu. Jagger, który jest współproducentem filmu chciał skupić się i stworzyć klimat lat 60-tych i 70-tych. Nie chciał by aparycja podeszłego wieku rozpraszała widza. Pomysł niezwykle udany jak i cała produkcja. 





11/17/2012

Nastał czas reklam świątecznych...

Święta idą wielkimi krokami. Nieustannie przypominają nam  o tym sklepowe wystawy i reklamy pokazywane w telewizorni. Przez kolejnych kilka tygodni będzie właśnie o świątecznych reklamach. Tych dobrych, tych śmiesznych (albo i nie) i tych które już wywołały sporo kontrowersji na wyspach.

Na pierwszy ogień pójdzie zatem zwycięzca zeszłorocznej bitwy na reklamy z choinką w tle. John Lewis - sieć sklepów sięgająca historią do 1864 roku, posiada już chyba patent na reklamy z gatunku 'wyciskaczy łez i pieniędzy z portfela'. Zeszłoroczna reklama wyciskała ponoć łzy ze wszystkich rodzicielskich oczodołów. Tegoroczna atakuje już wszystkich jak popadnie, pozostawiając za sobą tylko suchodoły.

Co stoi za corocznym sukcesem Johna Lewis`a ? Brak wielkich nazwisk, chwytająca za serce opowieść, rewelacyjna oprawa muzyczna no i agencja reklamowa Adam&Eve, z którą Lewis współpracuje nie tylko od święta.  Oby ta owocna współpraca trwała jak najdłużej bo, aż miło popatrzeć na dzielnego bałwana...


2012 -  "The Journey"





 2011 - "The Gift"






11/09/2012

Wszystko czego nie chcesz wiedzieć o chorobach przenoszonych drogą płciową...




...dowiesz się z nowego programu na BBC 3 pod tytułem 'Unsafe sex in the city'. Dokument śledzi losy pracowników poradni zdrowia seksualnego w Manchesterze. Skoro są pracownicy, to są i pacjenci (od ponad pięciu lat prześladuje mnie to słowo), a co za tym (nimi) idzie ich choroby weneryczne.

Pierwszy odcinek można obejrzeć tu. Rozpisywać się na temat chorób wenerycznych nie będę. W końcu jest piątek i ostatnie o czym większość z ludzi myśli w piątkowy wieczór to syfilis. Warto jednak wspomnieć o jednej przedstawionej w programie statystyce. Grupą (mowa tu o kobietach) najmniej narażoną na zarażenie się francuską chorobą, zaraz po zakonnicach są lesbijki. Nie ma to jak szczytować statystycznie w tak zacnym gronie :)

11/08/2012

Cztery miesiące później...

Przyznam bez bicia...Nie zauważyłam kiedy ostatnie cztery miesiące minęły. Jak się okazuje tyle czasu upłynęło od ostatniego posta. Czy zmieniło się coś w tym czasie ? Prócz tego, że młody urósł (dalej nie daje nam spać po nocy) skończyłyśmy oglądać oba sezony 'Lip service' (jak się człowiek 'wgryzie' to całkiem przyjemnie się ogląda), a Pani Kane wkroczyła w trzecią dekadę swojego ziemskiego żywota, chyba wiele się nie przytrafiło.

No dobra, kłamię. Dużo się działo. Nawet za dużo jak na nasze dwie głowy. Ta moja już niestety bardziej siwa niż być powinna. Pani Kane dostała kolejny w tym roku awans i praktycznie nie ma jej wcale w domu. Niebawem zacznie też wykładać (w przypadku angielskich studentów 'wkładać' wiedzę na siłę) więc z tego co się orientuję spotykać się będę z własną Żoną po uprzednim wpisaniu się w jej kalendarzu (oczywiście jeśli będzie miała czas, bo grafik napięty).

Moja siwa głowa natomiast stara się porzucić prywatną służbę zdrowia na rzecz państwowej. Państwo mniej dba o pacjentów ale lepiej za to 'mniej' dbanie płacą. Nie wiem czy uda mi się ruszyć zza mojego biurka przed końcem roku aczkolwiek jeśli byłaby taka szansa to z przyjemnością zapakuje swoje klamoty w kartonowe pudło i powiem im wszystkim do widzenia.


Praca w służbie zdrowia to najbardziej niewdzięczna z prac...Pacjenci  nie są traktowani jako osoby żyjące. Zresztą co ja mówię. Nie ma pacjenta. Są numery, procenty, a przede wszystkim jest dochód. Liczby, statystyki, numery, wykresy, procedury. Te bardziej i te mniej dochodowe. Lepiej powiększyć biust szastającej na prawo i lewo kasą kobiecie, niż w tym samym czasie (ale za mniejsze pieniądze) usunąć kataraktę dziesięciu staruszkom. A ponieważ sylikon czekać nie może ('no bo już wymieniłam całą bieliznę pod nowy rozmiar piersi), a staruszkowie i tak gorzej już widzieć nie mogą to nie zaszkodzi im poczekać kolejne trzy miesiące.

Skończę już bo jeszcze się okaże, że posiadam serce, a przecież nie powinnam bo w końcu pracuję w szpitalu.