2/11/2012

Jak nie urok to ....

Przy obecnym stanie pogodowym czego pan/pani chciałaby najbardziej:



a) Wyjechać na urlop w cieplejsze klimaty.

b) Spędzić tydzień w Alpach.

c) Zakopać się pod kołdrą i przezimować do wiosny.

d) Mieć popsuty piec od centralnego.


Tak drodzy Państwo nie mylicie się, zawsze marzyłyśmy o tym by przy takich temperaturach zamarzać we własnym domu bo piec stwierdził, że idzie na chorobowe. Majster klepka nawet nie próbował niczego kombinować bo to gaz w końcu, a lepiej być tylko bez pieca niż bez całego domu.

Pomoc w drodze.

Mam nadzieję, że do tego czasu nie zamarzniemy.

Byle do wiosny.

5 komentarzy:

  1. uuu, to teraz trzeba spakować się i wyjechać do ciepłych krajów... wrócić na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. proponuje pieniądze, które są potrzebne na nowy piec wydać na wylot do Kenii, ciepło słońce itd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry jest piecyk z funkcją dwa w jednym, czyli na gaz i węgiel. Słyszałem o piecyku na eko groszek czy coś w ten deseń. Podobno bardzo wydajny i oszczędny. Trzymajcie się blisko łózka hehe :>!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że już zamarznięcie Wam nie grozi. :)
    Przerabiałam akcję z piecem w zeszłym roku, zimno mi się zrobiło na samo wspomnienie... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Atlu :
    Niestety wyszło taniej naprawić niż wyemigrować do Kenii.

    @Duszek-Fartuszek:
    Niestety nowe łóżko jeszcze nie przyjechało więc rzekłabym, że byłyśmy w kropce bo od obecnego chcemy się trzymać jak najbardziej z daleka.

    @ Agol:
    Nic przyjemnego. Na całe szczęście jest naprawiony a pan "Jestem znawcą i naprawiaczem wszystkich pieców" stwierdził, że będzie nas (piec) ogrzewał jeszcze przez długie lata. Trzymam go za słowo.

    OdpowiedzUsuń