2/16/2012

Deszcze niespokojne

Dziś będzie w klimacie tematu na który tubylcy dostają słowotoku. Pogoda. Wiedzieliście, że jest tyle samo odmian deszczu co dni w roku ? Też nie wiedziałam dopóki się tu nie osiedliłam. Dziś napotkałam na odmianę o numerze 47. Deszcz niezauważalny.  Wracając z pracy do domu przeprowadziłam nawet pogawędkę z wyżej wymienionym deszczem. Sam scharakteryzował by się tak : jestem deszczem upierdliwym.Niby mnie nie ma ale tak naprawdę jestem.  Im szybciej chcesz ode mnie uciec tym prędzej cię dopadnę. Nie pomoże ci parasolka, kurtka na gore-wind-water czy innym tex-ie. Nawet jeśli zdecydujesz się okręcić od góry do dołu folią spożywczą i tak znajdę sposób by się do ciebie dobrać.. Po pół godziny wędrówki w jakże doborowo-deszczowym towarzystwie dotarłam do domu tylko po to by rozpocząć proces osuszania. Dobrze, że centralne już działa.

3 komentarze:

  1. No nie wiem co robić, jechać do Anglii na deszcz czy zostać tu w pl. i stać się bałwankiem śnieżnym :) Można skomponować muzykę do słów o deszczyku hehe :] bardzo mi się podoba ten deszczyk w twoich słowach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A wybierasz się do Krainy Deszczowców ?
    Opisy pozostałych 364 odmian w kolejnych odcinkach :P

    OdpowiedzUsuń
  3. kusisz,kusisz :) jeszcze się zastanowię i posłucham o deszcze hehe :>

    OdpowiedzUsuń