1/31/2011

Środa na poniedziałek

Fajny i bardzo dosadny felieton Magdaleny Środy o "Tęczowym raporcie" i tęczowych rodzinach. Warto przeczytać bo standardowo pani Środa nie owija niczego w bawełnę i wali z tak zwanej grubej rury. Tekst do przeczytania tu.

4 komentarze:

  1. Ale znowu ci "geje". Wszedzie "geje", geje, geje... Albo "związek homo", albo "gejowski". We wszystkich przykładach - faceci. Już abstrahując od tego, że większość dzieciaków jest jednak wychowywana przez pary lesbijskie... Wiem, szczegół, ale wkurza. Cenię Środę, ale czasami mam wrażenie, że nie ogarnia tematu (vide pomysł z parytetami "dla osób homoseksualnych").

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli co ? Ludu lesbijski na barykady ?
    To zahacza już niestety nie tyle o temat świadomości jako takiej, a świadomość językową. Jak wiadomo "gay" w innych niż polski językach określa obie płcie. A że polszczyzna lubi zapożyczenia to mamy geja, a lesbijka jest jakby to ładnie określić "lost in translation"
    A co do pani Środy, to stara się kobitka.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, ale Środa pisała to po polsku i jest świadoma istnienia lesbijek (etc.) :) To była drobna czepliwość z mojej strony, ale jednak to jest jakieś wpisanie się w konwencję "geja, geja, geja" - gdyby to nie było tak widoczne w pisaniu o osobach lgbt..., to bym nawet nie zwróciła uwagi. Ale - niestety - jest. Przecież wystarczyłoby, aby w jednym z przykładów były lesbijki.
    Co do "gay", to oczywiście jest z tym słowem problem, często widoczny w tłumaczeniach...
    Starać się Środa stara, ale zdarzało mi się przetrzeć oczy ze zdumienia, jak z tymi parytetami. Bo to przecież nie takie proste...

    OdpowiedzUsuń
  4. Stara się jak się stara, wychodzi jej jak wychodzi, czasem faktycznie przesadza.
    W momencie pisania o świadomości, zupełnie zapomniałam o pani Środzie i jej tekście. Fakt, faktem mogła by być bardziej "świadoma" :P

    OdpowiedzUsuń